piątek, 19 maja 2017

Oda do Mola



NA MOLARIUSZOWE MOLE KSIĄŻKOWE

Namolne mole, mole książkowe,
namalowane pędzlem i słowem.

Ukryte w książkach, w ludzkiej fantazji,
nie przegapiły takiej okazji,
by na dachówek płótnie glinianym
zdradzić oblicza dotąd nieznane.

Tym większa Molariusza zasługa,
że będzie z tego opowieść długa.
Wiedza, fantazja i dobra wola –
i już gotowa oda do mola.

W każdej księgarni i bibliotece
powinny zadziać się takie hece,
bo najszczęśliwsza jest książki dola,
kiedy posiada własnego mola.

Ania Mikita

(Anna Mikita przy molowaniu, znaczy malowaniu mola książkowego)

czwartek, 18 maja 2017

Bezmól czyli mole z kolekcji żółtej



Bywają mole małe i duże
I takie, które śpią w mysiej dziurze,
I takie, które książki zjadają,
bo gazet chyba już dosyć mają.

Te w bibliotece się zatrzymały
I przetrząsają wszystkie regały.
Studentom raczej nie przeszkadzają,
głównie w archiwum stołówkę mają.
Czasem w kolekcji żółtej nocują,
bo wśród "społecznych" dobrze się czują.*

A kiedy słońce za oknem świeci
To podrzucają znajomym dzieci
I na dachówkach się wygrzewają.
Mole to piękne życie mają!

Aneta Omelan

* p.s. nie pamiętam dokładnie czy żółta jest tylko społeczna, ale dobrze się rymuje

środa, 17 maja 2017

Mól książkowy z miejskiej łąki



Pewien stary Mól książkowy
gdy przeczytał ksiąg tysiące,
wreszcie poczuł się niezdrowy.
- Ach, odpocząć by na łące!

Tak pomyślał, a już rankiem,
w towarzystwie zapylaczy,
spijał rosę jak śmietankę
przyglądając się pszczół pracy.

Zapraszamy Cię do ula!
Zawołały chórem pszczółki.
- Takiś blady i bidula
będziem twoje przyjaciółki!

W ulu Mól nasz chorowity,
gdy już miodu wypił rzekę,
wpadł na pomysł znakomity.
- Będę w mieście miał pasiekę!

Właśnie w mieście, w tym ogródku!
Będę produkował miodek.
Nie za prędko, po wolutku.
- Ach to złoty samorodek!

I Mól rzucił biblioteczkę.
I nie było mu żal wcale.
Zapakował bety w teczkę…
- Wreszcie będę żył wspaniale!

I rozpoczął życie nowe,
pszczoły mu w tym pomagały.
Choć mi pewnie nie wierzycie,
kwiaty też mu dziękowały.

Gdybyś chciał ratować zdrowie
sobie albo swej dziewczynie,
ten ogródek  -  w Jakubowie.
Jakubowo zaś w Olsztynie.
  
Maria Karbowska

Maria Karbowska

(fot. Elżbieta Stawska )
 Maria Karbowska - studentka drugiego roku dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego (2016/17). Zawodowo bawiła się w teatr z dziećmi i seniorami, pisała scenariusze przedstawień, wiersze, piosenki. Była też biblioterapeutką, plastyczką, organizatorką wycieczek, majówek, potańcówek … itp. Teraz jest spóźnioną studentką i miłośniczką ogrodu. Za chwilę będzie emerytką… ale ciągle jeszcze ma nadzieję.
(fot. S. Czachorowski)

(fot. S. Czachorowski)

poniedziałek, 15 maja 2017

Anna Mikita


Anna Mikita - (Olsztyn) pedagog, pisarka, społecznik o artystycznej duszy.


Bagiennik z Jeziora Czarnego, mól książkowy preferujący literaturę hydrobiologiczną, 
czyta na ławkach w parku.


Elżbieta Stawska


Elżbieta Stawska - (Olsztyn) fotograf, pracownik Sekcji Promocji, Biblioteka Uniwersytecka UWM w Olsztynie.

Absolwentka filologii polskiej oraz dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Interesuje się wszystkim co dotyczy wizualności oraz "fotospołeczeństwa".

Jej zdjęcia z pleneru https://www.facebook.com/pg/buuwm/photos/?tab=album&album_id=1867822283243915 i jej dachówka, pomalowana w czasie pleneru na dachu biblioteki:

Kortowski mól, uniwersytecki robaczek szybujący po wiedzę.

sobota, 13 maja 2017

Dachówki z molami czyli Molariusz Warmińsko-Mazurski


NA MOLARIUSZOWE MOLE KSIĄŻKOWE
Namolne mole, mole książkowe,
namalowane pędzlem i słowem.
Ukryte w książkach, w ludzkiej fantazji,
nie przegapiły takiej okazji,
by na dachówek płótnie glinianym
zdradzić oblicza dotąd nieznane.
Tym większa Molariusza zasługa,
że będzie z tego opowieść długa.
Wiedza, fantazja i dobra wola –
i już gotowa oda do mola.
W każdej księgarni i bibliotece
powinny zadziać się takie hece,
bo najszczęśliwsza jest książki dola,
kiedy posiada własnego mola.

Ania Mikita


Na umbryjskiej dachówce malunek niedokończony - Stanisław Czachorowski
„Pierwszy mól kortowski, Stanisław Czachorowski” (autor fraszki jeszcze niezidentyfoikowany), 

(Beniamin Muszakowski)

(Krzysztof Buzderewicz)

(Patrycja Misiewicz)

(Maria Karbowska i jej Mól z olsztyńskiego ogrodu,
zaczytuje się w literaturze teatralnej, wycieczkowej i majówkowej)
Zobacz także wierszowaną opowieść o tym Molu.

(Maria Karbowska i jej Mól z olsztyńskiego ogrodu,
zaczytuje się w literaturze teatralnej, wycieczkowej i majówkowej)
Czytaj także:
 (Łukasz Grzebski)


(Elżbieta Stawska,
Kortowski mól, uniwersytecki robaczek szybujący po wiedzę.)

(Katarzyna Bikowska - Smerfomól, złapany w sieć uzależnień od czytania.
Preferuje literature naukową.)

(Stanislaw Czachorowski, napójka łąkowa, mól ksiązkowy z Wójtowa,
preferuje wolne lektury.)

(Stanisław Czachorowski, czerwończyk molaczek, mól książkowy czytający na łące,
w plenerze, głównie lietarturę wakacyjną i melitofagiczną.)


(Anna Mikita, bagiennik z Jeziora Czarnego, mól książkowy,
 preferujący literaturę hydrobiologiczną,
czyta na ławkach w parku.)

(Tomasz Brzozowskiwamiński Mól z Kawkowa, Tineola kafkalea,
zdecydowanie preferuje literaturę regionalną, historyczną i warmińską)
Czytaj więcej o Molu z Kawkowa.
(Aneta Omelan - Bezmól, mól książkowy preferujący literaturę popularną, Dołęgi Mostowicza.
Rymowanki, powstałe w czasie malowania:
„Kto mole rymuje, ten się dobrze czuje".)
Przeczytaj opowieść o tym molu Bezmolu.

(Anna Wojszel, modraszek, mól książkowy lubiący kryminały i horrory, literatura drapiezna.)
Anna Wojszel: Lubię horrory, thrillery, filmy psychologiczne - więc powstały dachówki o takiej właśnie tematyce tylko w innej postaci - postaci motyli: "drapieżny" modraszek (zdjęcie wyżej)  i przerażająca zmierzchnica trupia główka (zdjęcie niżej).
(Anna Wojszel, zmierzchnica trupia główka, literatura fantazy, grozy i horrory,
mól książkowy aktywny w nocy.)
I dedykowana tej dachówce opowieć o Zmierzchnicy Trupiej Dróżce. Opowieć pełna grozy...

(Lidia Bielinis, mól pedagogiczny, Moolbook
"Mól pedagogiczny jest śliczny i liryczny"
„Mole pasują do pedagogiki, bo nauczyciele to naród dziki"
„Bywają różne na świecie mole, a ja te z pedagogiki wolę"
Aneta Omelan, WNOŚ.)


(Stanisław Czachorowski, barczatka napójka, mól książkowy dla Wójtowa,
czyta książki z bookrossingu, w szczególności z budek telefonicznych.)

(Agnieszka Pacyńska-Czarnecka, mół anielski i bajkowy
"Mól przegląda mód żurnale, pomrukując: Zobaczymy, co będziemy jeść tej zimy...") 
(Agnieszka Pacyńska-Czarnecka, mół anielski i bajkowy

(Beata Jakubiak - Ćiem-na strona Wójtowa.
Nasierszyca różnobarwna (Endromis versicolora) ,
zwana także nasierszyca brzozówka.) 

Więcej zdjęć na wydarzeniu: https://www.facebook.com/events/446044682400878/ oraz w galerii zdjęć na Facebooku oraz tu zdjęcia.

Bywają mole małe i duże
I takie, które śpią w mysiej dziurze,
I takie, które książki zjadają,
bo gazet chyba już dosyć mają.

Te w bibliotece się zatrzymały
I przetrząsają wszystkie regały.
Studentom raczej nie przeszkadzają,
głównie w archiwum stołówkę mają.
Czasem w kolekcji żółtej nocują,
bo wśród "społecznych" dobrze się czują.*

A kiedy słońce za oknem świeci
To podrzucają znajomym dzieci
I na dachówkach się wygrzewają.
Mole to piękne życie mają!

Autor anonimowy (bo nieśmiały)

*p.s. nie pamiętam dokładnie czy żółta jest tylko społeczna, ale dobrze się rymuje:-)