Malowane butelki, kamienie, dachówki i inne niepotrzebne już rzeczy. Opowiadają o świecie i ludziach. Nauka i sztuka zachwyca się światem, każda na swój sposób i w odmiennej formie. Wiedza jest bogactwem i dobrem ogólnym, które jest warunkiem rozwoju cywilizacji i do którego prawo ma każdy. Tak jak do wody i powietrza. Nie można więc zamykać i ograniczać dostępu do wiedzy.
poniedziałek, 3 stycznia 2022
niedziela, 3 października 2021
Butelkowe opowieści - wystawa i konkurs
O życiu każdego człowieka można napisać co najmniej jedną książkę. Bo tyle ważnych i ciekawych rzeczy się wydarza. A czy o każdej butelce też można napisać choć jedną książkę? Lub o słoiku, kamieniu, starej dachówce, zużytym kubku czy imbryku? Może chociaż przynajmniej o tych pomalowanych?
Nie znamy ich historii bo nie zwracamy na nie uwagi, nie notujemy, nie dokumentujemy ani kto i kiedy zaprojektował dany wzór użytkowy, ani gdzie i z jakiego szkła (gliny) została wyprodukowana (a skąd pochodzą surowce i energia do ich produkcji?). Co było w środku? Przez kogo i jak została ta zawartość wytworzona? Jaką odbyła podróż butelka z zawartością? Kto, kiedy i w jakich okolicznościach ją opróżnił? Gdzie i ile leżała pusta? Co się przy niej działo? I w końcu to i kiedy ją pomalował oraz co oznacza wzór lub z czym się kojarzy namalowany na butelce. Jak ten wzór interpretować?
A skoro nie można odtworzyć prawdziwej historii tej konkretnej butelki, to może warto ją wymyślić? Tak jak historie w książkach. Niby wymyślone a jednak na swój sposób opowiadają prawdę o świecie. Niosą jakąś ponadczasową i uniwersalną refleksję. Literatura fikcji też potrafi na swój, uogólniony sposób opowiadać prawdę o świecie wokół nas.Moje butelki doczekały się kolejnej wystawy, tym razem współautorskiej, z olsztyńska pisarka i pedagogiem Anna Mikitą. Z wystawą połączony jest konkurs dla czytelników: napisz historię wybranej butelki z wystawy. I swoją historię pozostaw przy butelce. Lub włóż do środka. Na pewno zostaw w bibliotece.
Konkurs nie musi kończyć przygody z butelkami, czajniczkami, słoiczkami. Wszystkie zainspirowane nimi opowieści (napisane, narysowane, wyskecznotkowane, zkomiksowane, nagrane dźwiękowo lub filmowo możemy zebrać i gdzieś je łącznie opublikować. Wszystkie razem jako niepowtarzalną antologię butelkowych opowieści. Można na tymże blogu Gadające Dachówki (lub innym miejscu) lub zszyć razem jako coś na kształt rękopisu. Albo znajdziemy jakiś projekt i się wyda drukiem. Od Was i Waszych pomysłów dużo zależy.
Co jest nagrodą w konkursie? Te właśnie butelki z wystawy dwojga autorów. I coś jeszcze.
Opowiedz ciekawą historię, zainspirowaną konkretną butelką.
sobota, 2 października 2021
Napój z kosaćcem
Sok czy napój ale w miarę naturalny. Był smaczny. I wygodna, mała butelka. Żal wyrzucać. Wygodna w podróży, na wodę z kranu.
piątek, 1 października 2021
Czerwone wino z różowym kosaćcem
czwartek, 30 września 2021
Napój z motylem w tle
Napojów pijemy dużo. I nie jest to szklanka kompotu tylko napoje ze sklepowej półki. Wypijesz na raz a butelka do kosza. Śmieć po prostu. Jednorazowe opakowanie. Tylko czasem ktoś użyje jeszcze raz, do domowych przetworów. Ale tych butelek tyle, że nie da się przerobić.
środa, 29 września 2021
Czar pegeeru na stanowisku archeologicznym
Z tą butelką było tak, pojechałem z kolegą humanistą na stanowisko archeologiczne, gdzie prowadzono badania na staropruskim kurhanie. Było to w okolicach Cerkiewnika, w pobliżu linii kolejowej. W pobliżu pruskiego kurhanu znalazłem butelkę. Pełno śmieci w lesie, więc dlaczego ta zwróciła moją uwagę? Tak, często zbieram śmieci w lesie, i puszki, i plastikowe butelki i te szklane. Wypijamy dużo i wyrzucamy gdzie popadnie. Ale butelki i puszki nie tylko szpecą, są także śmiercionośnymi pułapkami dla owadów. Masowo giną w nich chrząszcze z rodziny biegaczowatych, z rodziny omarlicowanych i żuki gnojarze. Butelki w lesie szpecą i zabijają. Przy każdej okazji zbieram i wynoszę do odpowiednich pojemników. Ale tę butelkę zatrzymałem. Była zbyt cenna. Dlaczego?
wtorek, 28 września 2021
Oranżadówka z rumiankami
Butelka mojego dzieciństwa. Charakterystyczne zamknięcie z korkiem. Wynalazek całkiem nie tak dawny. Nic nie jest wyrzucane, ani korek, ani kapsel. Naczynie wielokrotnego użytku. Sprzedawano w nim piwo i oranżadę. Tę ostatnią właśnie pamiętam. Wspomnienie dzieciństwa i szkolnych lat.
poniedziałek, 27 września 2021
Słoik z chrabąszczem majowym
Zwykły litrowy słoik, pospolity. Takich wiele spotkasz na półkach sklepowych lub we wysłanej spiżarni. Może były w nim korniszony, może papryka, może kompot. Choć ubarwienie przykrywki wskazuje na miód (o ile to jest przykrywka od tego słoika, przecież mogła być później "sparowana" zupełnie przypadkiem). Słoik miodu kupiony w pasiece, od jakiegoś pszczelarza. A może był kupiony pusty i wykorzystany został do domowych przetworów?
niedziela, 26 września 2021
Szewnica miętówka z bułgarskim destylatem
sobota, 25 września 2021
Abażur z ważkami
piątek, 24 września 2021
Musztarda z modraszkiem
Charakterystyczny kształt słoiczka wskazuje, że była w nim prawdopodobnie musztarda. Chyba nawet da się zidentyfikować producenta. Do czego ją zużyto? Czy do kiełbaski pieczonej, może do sałatki warzywnej, a może do jakiejś wyrafinowanej potrawy? A może to chrzan tam był? Bo ten sam producent używa takich samych słoiczków także do chrzanu. Na pospolite słoiczki z pospolitymi produktami zazwyczaj nie zwracamy uwagi.




























