niedziela, 3 października 2021

Butelkowe opowieści - wystawa i konkurs

O życiu każdego człowieka można napisać co najmniej jedną książkę. Bo tyle ważnych i ciekawych rzeczy się wydarza. A czy o każdej butelce też można napisać choć jedną książkę? Lub o słoiku, kamieniu, starej dachówce, zużytym kubku czy imbryku? Może chociaż przynajmniej o tych pomalowanych? 

Nie znamy ich historii bo nie zwracamy na nie uwagi, nie notujemy, nie dokumentujemy ani kto i kiedy zaprojektował dany wzór użytkowy, ani gdzie i z jakiego szkła (gliny) została wyprodukowana (a skąd pochodzą surowce i energia do ich produkcji?). Co było w środku? Przez kogo i jak została ta zawartość wytworzona? Jaką odbyła podróż butelka z zawartością? Kto, kiedy i w jakich okolicznościach ją opróżnił? Gdzie i ile leżała pusta? Co się przy niej działo? I w końcu to i kiedy ją pomalował oraz co oznacza wzór lub z czym się kojarzy namalowany na butelce. Jak ten wzór interpretować?

A skoro nie można odtworzyć prawdziwej historii tej konkretnej butelki, to może warto ją wymyślić? Tak jak historie w książkach. Niby wymyślone a jednak na swój sposób opowiadają prawdę o świecie. Niosą jakąś ponadczasową i uniwersalną refleksję. Literatura fikcji też potrafi na swój, uogólniony sposób opowiadać prawdę o świecie wokół nas. 

Moje butelki doczekały się kolejnej wystawy, tym razem współautorskiej, z olsztyńska pisarka i pedagogiem Anna Mikitą. Z wystawą połączony jest konkurs dla czytelników: napisz historię wybranej butelki z wystawy. I swoją historię pozostaw przy butelce. Lub włóż do środka. Na pewno zostaw w bibliotece.

Konkurs nie musi kończyć przygody z butelkami, czajniczkami, słoiczkami. Wszystkie zainspirowane nimi opowieści (napisane, narysowane, wyskecznotkowane, zkomiksowane, nagrane dźwiękowo lub filmowo możemy zebrać  i gdzieś je  łącznie opublikować. Wszystkie razem jako niepowtarzalną antologię butelkowych opowieści. Można na tymże blogu Gadające Dachówki (lub innym miejscu) lub zszyć razem jako coś na kształt rękopisu. Albo znajdziemy jakiś projekt i się wyda drukiem. Od Was i Waszych pomysłów dużo zależy.

Co jest nagrodą w konkursie? Te właśnie butelki z wystawy dwojga autorów. I coś jeszcze. 

Opowiedz ciekawą historię, zainspirowaną konkretną butelką.



Więcej o moich pracach z wystawy:

sobota, 2 października 2021

Napój z kosaćcem


Sok czy napój ale w miarę naturalny. Był smaczny. I wygodna, mała butelka. Żal wyrzucać. Wygodna w podróży, na wodę z kranu. 

Ale żeby była ładniejsza to namalowałem na niej niebieskiego kosaćca. Nawiązanie do secesji. Niech jeszcze długo służy i przypomina o ważnych sprawach. Ma skłonić do zmniejszania swojego śladu węglowego i śladu wodnego. W sam raz na wodę z kranu, by nie kupować tej w sklepie, wożonej czasem setki kilometrów. Na dodatek pakowanej do plastikowych, jednorazowych butelek. Zwykła woda z kranu. Bez dodatku cukrów. Bo tych spożywamy za dużo, ze szkodą dla zdrowia.

Niewiele o niej napisałem. Ta butelka czeka na swoją wyjątkową historię.



piątek, 1 października 2021

Czerwone wino z różowym kosaćcem


Butelka po winie. Nie pamiętam już jakim. Może bułgarskie, może włoskie, może hiszpańskie. Ciemne szkło wskazuje, że było to wino czerwone. Swoją historię ma wyprodukowana butelka. Swoją historię ma wino. I sytuacja, w której było wypite. Z kim? I jakie rozmowy się przy tym toczyły? 

Na butelce różowy kosaciec. Taki fantazyjny lub ogrodowy. Kształt tego kwiatu mnie zachwycił. Nieodłącznie kojarzy mi się z Młodą Polską i secesją. I z zadbanymi ogrodami. 

A Tobie z czym lub kim kojarzy się ciemna butelka po winie oraz namalowane na niej kosaćce?