Malowane butelki, kamienie, dachówki i inne niepotrzebne już rzeczy. Opowiadają o świecie i ludziach. Nauka i sztuka zachwyca się światem, każda na swój sposób i w odmiennej formie. Wiedza jest bogactwem i dobrem ogólnym, które jest warunkiem rozwoju cywilizacji i do którego prawo ma każdy. Tak jak do wody i powietrza. Nie można więc zamykać i ograniczać dostępu do wiedzy.
Nad jeziorem Linowskim w Łegajnach, w niedzielę 27 lipca 2020 roku odbył się piknik ekologiczny z malowaniem dachówek. Pomalowaliśmy ponad 40 starych dachówek z dachu domu w Łęgajnach. Umieszczone na dachówkach qr kody linkują do przyrodniczych opowieści o roślinach, grzybach, zwierzętach i ekosystemach. Część dachówek zabrali autorzy prac, większość została i obejrzeć je można w wiejskim arboretum w Łęgajnach.
Podwórkowa wystawa pt. Nie tnij, niech rosną. Niech rosną gałęzie na drzewa - dzieciaki będą mogły się wspinać a my wieszać swoje prace. Nie tnij trawnika i łąki zbyt często - niech rosną i kwitną zioła i chwasty wszelakie. Prace powstały na plenerze w Ornecie (też na podwórku). Wernisaż odbył się w dniu 23 maja 2020 na Osiedli Mleczna.
Kanka jest wspomnieniem dzieciństwa. Pojemnik wielorazowego użytku do przenoszenia płynów. Najczęściej mleka ze sklepu lub od gospodarza. W czasie prac polowych zabierano w niej coś do picia, wodę, kawę zbożową, kompot lub specjalny napój z odrobina octu. Czasem zabierało się ją na ryby - do transportu złowionych w małej rzece ryb. A czasem jako pojemnik do zrywania porzeczek lub wiśni. Do tego specjalny esowaty haczyk - wieszało się taką kankę na gałęzi i można było wygodnie zrywać wiśnie. Czasem przynosiło się piwo ze sklepu (nalewane z beczki). Pora powrócić do takich pojemników-opakować wielokrotnego użytku. Mniej byłoby śmieci, mniej odpadów do przetworzenia i wiele zaoszczędzonej energii.
Ta konkretna kanka została zakupiona dawno temu, może 50 lat temu, dla potrzeb badań naukowych, teriologicznych i batrachologicznych. By przenosić w niej bezpiecznie złowione do badan populacyjnych osobniki. Zestarzała się technologicznie zanim została wykorzystana. Długo zalegała w magazynie. Ocalona przed wyrzuceniem otrzymała drugie życie. Jako ozdoba a w pierwszym momencie jako skrytka w grze terenowej, zorganizowanej w Bibliotece Uniwersyteckiej. Tematem gry była kwietna łąka.
Pomalowana farbami akrylowymi. A na kance rośliny ogrodowe - jeżówki oraz motyle z rodziny modraszkowatych: pazik brzozowiec (Thecla betulae), samice. Bo u tego gatunku wyraźny jest dymorfizm płciowy to łatwo odróżnić od siebie obie płcie.
W czasie jednej z wizyt w jakimś supermarkecie zauważyłem butelki z francuskim winem. I nie tyle wino w promocyjnej cenie zwróciło moja uwagę co butelka. Nietypowy kształt, nietypowe zamknięcie. Kupiłem bardzie ze względu na opakowanie niż zawartość. A czy sama, pustą butelkę bym kupił? Zaskakujące - ale raczej nie. Po opróżnieniu w 2019 r. wymalowałem na niej motyla - pazia królowej. Piękny, duży, dostojny motyl. Częsty motyw sesesji.
W tle dachówka z Zamku Książ i butelka po whisky ze storczykami i chruścikiem.
Szkło laboratoryjne także się starzeje. Postęp technologiczny jest wyraźny, co widać w pracowniach badawczych. Lepsze jest wrogiem dobrego. A więc nie tylko zużywanie się szkła laboratoryjnego powoduje, że kolby, butle, zlewki itd. wycofywane są z działających laboratoriów. Taki los spotkał i tę butlę. Szyjka jest lekko wyszczerbiona, brakuje korka. Odstawiona została w kąt. Ale może jeszcze spełniać inne funkcje, w których niedostatki butli nie będą przeszkadzały. Może być ozdobą i eksponatem z dawnych czasów, z niegdysiejszej świetności. Może być wazonem. Zwłaszcza gdy będzie pomalowana.
Na szklane, laboratoryjnej butli pojawiła się łąka, z bodziszkiem i babką lancetowatą. A najważniejszym elementem dekoracyjnym są trzy ćmy z rodziny niedźwiedziówkowatych: niedźwiedzióka włodarka, niedźwiedziówka hebe (wdowa) i niedźwiedziówka kaja.
Słoik po sałatce warzywnej lub korniszonach, pomalowany najprawdopodobniej w 2017 roku. Służy za pojemnik w kuchni do produktów sypkich. Ozdobiony został wizerunkiem motyla - górówki pronoe.
Górówka pronoe (Erebia pronoe), gatunek górski, spotykany na wysokości 900-1500 m n.p.m., na trawiastych zboczach, polanach i śródleśnych łąkach, często w pobliżu małych strumieni, preferuje terenu o podłożu wapiennym. Imagines pojawiają się w połowie lica i obecne są do początku września. Gąsienice żerują na kostrzewie owczej i kostrzewie czerwonej. Gatunek o zasięgu europejskim. W Polsce zagrożony wyginięciem, występuje na jednym stanowiska w Tatrach Zachodnich.
Podobnie wyglądają także górówka boruta (Erebia ligea) i górówka medea (Erebia aethiopis).