wtorek, 10 marca 2020

„Kamienne przesłanie w walce o przestrzeń" - malowanie kamieni w czasie konferencji naukowej


Warsztaty malowania kamienie p.t. "Kamienne przesłanie w walce o przestrzeń”  w czasie konferencji naukowej pt.: Walka o przestrzeń – krajobrazowe, społeczne i kulturowe aspekty zrównoważonego rozwoju miast.  Olsztyn, 18 – 19 października 2019 r. (Stara Kotłownia). Więcej na ten temat na blogu. Więcej zdjęć z konferencji oraz informacje i relacje na Facebooku.

Jednym z elementów tej konferencji było spotkanie integracyjne z dyskusjami kuluarowymi oraz udziałem w małym eksperymencie z nową formą komunikacji. Tym eksperymentem były warsztaty zatytułowane „kamienne przesłanie w walce o przestrzeń” (oprócz malowania kamieni było przygotowanie przekazu wideo, który za pośrednictwem qr kody połączony miał być z kamieniami).

Istotą nauki jest eksperymentowanie i poznawanie nowych obszarów we wszystkich wymiarach wiedzy i praktyki. W warsztatach zaproponowałem interdyscyplinarne wyjście poza swoją, specjalistyczną strefę komfortu i wypróbowanie nowatorskiego sposobu wydłużonego w czasie przekazywania treści i komunikacji. Każdy uczestnik otrzymał jeden kamień i coś na nim malował, w przerwie między obradami, jako swoisty przerywnik i chwila artystycznej refleksji. Nie trzeba umieć malować bo ważny jest proces a nie ewentualne arcydzieło (z całą pewnością powstaje coś oryginalnego i niepowtarzalnego). Na miejscu było wydzielone stanowisko ze stolikiem, farbami i pędzlami oraz w razie potrzeby pomocą techniczną. W czasie malowania rozmawialiśmy bo spotkanie i rozmowy są najważniejsze. Samo malowanie ułatwia tylko bycie ze sobą w relacjach.











niedziela, 8 marca 2020

Moja pierwsza wystawa prac butelkowych (2009)


Sierpień 2009 roku, moja pierwsza wystawa malowanych butelek, słoików i gąsiorków. W prywatnych wnętrzach, dla ograniczonego grona odbiorów, w pełni kameralne. Przesłanie ciągle to samo: przywracanie wartości rzeczom niechcianym i zbędnym ("śmieciom"). Poza dwoma, wszystkie prace rozeszły się już po świecie, trafiły do ludzi dobrych. Być może wędrują dalej.

sobota, 29 lutego 2020

Le Marie - Ginąca bioróżnorodność utrwalana na szkle (wystawa)



Ginąca bioróżnorodność utrwalana na szkle

Nie ma rzeczy i ludzi niepotrzebnych. Wystarczy im nadać nowy sens, nowe znaczenie. Upcykling to sposób na zwrócenie uwagi na zanik różnorodności biologicznej i zamienianie kultur lokalnych. Ocalić od zapomnienia.

Wystawa czynna od 29 lutego 2020 w Restauracji Le Marie na olsztyńskiej Starówce, ul. Lelewela 4 A.

Pracujemy coraz więcej i wydajniej by konsumować coraz więcej. W rezultacie jesteśmy przemęczeni i wypaleni zawodowo a Ziemia zasypana jest śmieciami. Arteterapia czyli terapia sztuką pomaga człowiekowi - a jeśli połączona jest z recyklingiem i upcyklingiem to także pomaga Ziemi. Czyli również nam samym, daje nam przyszłość bez katastrofy ekologicznej. Aktywne odpoczywanie przy sztuce, w czasie tworzenia. Jest to ukryty, społeczny wymiar sztuki. Tworzyć i być artystą amatorem może być każdy – bo można tworzyć dla siebie a nie jako aktywność zawodowa i zarobkowa.


Więcej zdjęć na Facebooku 
Stanisław Czachorowski od lat zbiera stare butelki i słoiki i poprzez malowanie zebranym "śmieciom" nadaje nową wartość. Jest to filozoficzny podtekst nadawania rzeczom zbędnym także i ludziom wykluczonym, spisanym na straty, zapomnianym, nowej ważności i wartości. Recykling rzeczy i znaczeń to promocja postaw przyjaznych środowisku i ludziom. Malowanie butelek  jest jak nauka – ma służyć ulepszaniu świata. Jest jak chasydzka przypowieść, by za pomocą drobiazgu, jaką jest przywrócona do życia butelka, polny kamień czy  stara dachówka, opowiedzieć o rzeczach ważnych i większych - za pomocą części pokazać całość. Malowanie odstresowuje i jest formą autoarteterapii, często w przestrzeni publicznej i razem z innymi ludźmi.
Wypalenie zawodowe, związane jest z przeciążeniem emocjonalnym i fizycznym, powodowane bezpośrednio przez stres, występujący w miejscu pracy. Stres, wynikający z szybkiego życia, wyścigu szczurów i budowaniu pozycji społecznej przez coraz większą konsumpcję. Doświadcza tego coraz większa liczba osób. Uprawianie sztuki bez oceniania i krytykowania przyczynia się do odstresowania, relaksacji i odprężenia. Z kolei wyciszenie sprzyja kreatywnemu myśleniu, rozwojowi osobowości, wzmaga pozytywne emocje, wiarę we własne siły. Podnosi samoocenę  a tym samym przeciwdziała wypaleniu zawodowemu.

W czasie malowania rzeczy zbędnych i wyrzuconych można zrozumieć potrzebę posiadania czasu dla siebie (głównie na realizację projektów nie związanych z pracą zawodową). W czasie tworzenie już po kilkudziesięciu minutach eliminowane są  negatywne emocje, towarzyszące na co dzień (stres,  irytacja), pobudzana jest kreatywności, rozwijana jest wyobraźnia i logiczne myślenia.

Rozbitek na samotnej wyspie, jeśli chce przekazać informację, wkłada list do butelki i rzuca do wody. Może ta butelka z ważnym przekazem do kogoś dotrze? Jest wołaniem o ratunek. W tym przypadku jest to wołanie o ratunek dla Ziemi i dla nas, apel o ograniczenie zużywania surowców, ograniczenie liczby odpadów. Stanisław Czachorowski maluje po to, żeby te butelki nie trafiły na śmietnik. Są powtórnie wykorzystane, obdarowuje nimi różnych ludzi. Na butelkach widnieją różne gatunki roślin, grzybów i zwierząt występujących u nas. To też prośba o ratunek dla różnorodności biologicznej, bo te gatunki również są zagrożenie. Jest to zatem opowieść o lokalnej przyrodzie utrwalona na szkle użytkowym.

Restauracja to także przestrzeń, gdzie spotykają się ludzie. Miejsce integracji i spotkań społecznych. Czy trafiające tu butelki z ukrytym przekazem zostaną odszyfrowane i odczytane?

Dr hab. Stanisław Czachorowski, prof. UWM  - z zawodu naukowiec, zatrudniony na Wydziale Biologii i Biotechnologii UWM w Olsztynie, hydrobiolog i entomolog, w szczególności zajmujący się chruścikami (Trichoptera). Popularyzator nauki i bloger. Biolog, ekolog, nauczyciel i miłośnik filozofii przyrody wędrujący po świecie i malujący butelki. Zakochany w prowincji i lokalnej kulturze. Pociąga go folkloryzm. Malowanie i rysowanie zaczął już w szkole średniej. Od ponad kilkunastu lat maluje butelki. Tematyką prac jest bioróżnorodność czyli  przyroda Warmii i Mazur. Jest to próba uchwycenia zanikającego dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego regionu.

Wiedza jest bogactwem i dobrem ogólnym, które jest warunkiem rozwoju cywilizacji i do którego prawo ma każdy. Tak jak do wody i powietrza. Nie można więc zamykać i ograniczać dostępu do wiedzy. Podobnie jest ze sztuką. Nauka i sztuka zachwyca się światem, każda na swój sposób i w odmiennej formie. W otaczającej rzeczywistości przyrodniczej S. Czachorowski dostrzega nie tylko zależności przyczynowo-skutkowe, prawidłowości i obiekty badawcze, ale także piękno. Motywem malowania jest chęć czynienia świata piękniejszym, nawet jeśli to piękno jest ulotne. Podstawowym surowcem są odpady cywilizacji nadmiernej i szybkiej konsumpcji – szklane butelki i słoiki (zbędne opakowania). Butelki i słoiki zbiera w dzikich zakątkach przyrody Warmii i Mazur.

Lubi malować z ludźmi w przestrzeni publicznej (w 2019 malował w Ornecie, Lidzbarku Warmiński, w Olsztynie), by wspólnie odzyskiwać ją dla społecznego życia. Nauka jest ważną częścią kultury. Wyjaśnianie złożonej rzeczywistości wymaga wytrwałości. Malowanie na szkle lub starych dachówkach także. Ludzie dzielą się wiedzą (ale i sztuką, miłością) nie tylko ze względu na korzyści finansowe, lecz coraz częściej po to, żeby uczynić świat miejscem lepszym do życia. Swoisty trend dzielenia się (ang. sharing economy/collaborative consumption – ekonomia dzielenia się) obserwowany jest zarówno w sieci (zwłaszcza w mediach społecznościowych czy dziennikarstwie obywatelskim), jak i w świecie realnym (np. bookcrossing). Dzielenie się jest również podstawowym elementem nauki: jej postęp i rozwój ściśle związany jest z wymianą informacji, spostrzeżeń, wyników badań.

Rozdaje swoje butelki ludziom i instytucjom by przeciwdziałać wykluczeniu i rozmyślać nad nowym urządzeniem cywilizacji, nową odpowiedzią jak żyć. Na co dzień. Sztuka jest polem działania dla intuicji. Nauka jest polem działania racjonalności. Malujący naukowiec to negocjacje tych dwóch światów.

W wymiarze osobistym malowanie jest dla niego relaksem i terapią, jest wyjściem z wąskich ram życia zawodowego. Jego malowane butelki, słoiki, dachówki i kamienie ozdabiają wiele kawiarni i restauracji Olsztyna, regionu oraz powędrowały do wielu zakątków Polski, Europy i świata.





Więcej zdjęć: https://www.facebook.com/stanislaw.czachorowski/media_set?set=a.10220047503251246&type=3

Malowanie w pokoju z widokiem

25 lutego 2020 r., w nawiązaniu do wystawy Arteterapia odpoczynek przy sztuce, odbyły się warsztaty malowania na słoikach i butelkach. Uczestnikami byli słuchacze Akademii Trzeciego Wieku w Olsztynie. Spotkaliśmy się w Bibliotece Wojewódzkiej, w Starym Ratuszu, w "Pokoju z widokiem". Rzeczywiście, widok na stare miasto był przepiękny.










piątek, 7 lutego 2020

Arteterapia - odpoczynek przy sztuce (wystawa)


Wystawa malowanych butelek i słoików (Stanisław Czachorowski), od 6 lutego 2020 w Starym Ratuszu, Biblioteka Wojewódzka, Stare Miasto, Olsztyn. Pięknie się te butelki komponują z książkami.












środa, 18 września 2019

Historie ukryte w butelkach czyli uratuj kwietną łąkę

Problematyka kwietnej łąki w mieście pojawi się w czasie 17. Olsztyńskich Dni Nauki i Sztuki w postaci wystawy oraz gry terenowej w Bibliotece Uniwersyteckiej, w dniach 25-27 września 2019 r.

Wystawa malowanych butelek i słoików, z motywami lokalnej bioróżnorodności, będzie ilustracją do gry terenowej z przygodami, rozgrywającej się na terenie Biblioteki Uniwersyteckiej.

Mówić (komunikować) można na różne sposoby. Poprzez wzniosłe słowa lub zwykłe, wspólne prace, w których mówi się milczeniem oraz obrazem. Refleksja wymaga wyciszenia, zwłaszcza w czasach nadmiaru i szumu informacyjnego (nie słyszymy własnych myśli). Indywidualne lub wspólne malowanie butelek, kamieni czy dachówek ułatwia rozmowę (z samym sobą lub z innymi ludźmi), tak jak kiedyś wspólna praca w polu, przy darciu pierza czy łuskaniu fasoli. Lub jak rozmyślanie na łonie przyrody. Daje poczucie sprawstwa i ważności. Sztuka amatorska dostępna jest dla wszystkich, rozbudza kreatywność i daje poczucie znaczenia. Jest dogodną przestrzenią edukacyjną, w które możemy się spotykać i komunikować, nawet milczeniem oraz niewerbalną aktywnością, kształcić kompetencje miękkie i poczucie istotność (uczniowie, studenci, dorośli). I wydłużyć przekaz.

Wystawa ma zachęcić do wspólnej aktywności w przestrzeni publicznej i do działań na rzecz tworzenia łąk kwietnych w miastach (czytaj więcej na ten temat).

(Pokonsumpcyjne butelki, jedna po oleju, dwie po winie. Zazwyczaj trafiają do śmieci, czasem do recyklingu. Pomalowane mogą być dalej użytkowane jako pojemniki do napojów czy wazony do kwiatów lub jako dekoracja. Od lewej pluskwiak ścięga łąkowa Leptopterna dolobrata, samica chrząszcza wodnego toniak żeberkowany Acilis sulcatus i samotna osa z rodziny grzebaczowatych taszczyn pszczeli Philantus triangulum). W czyje trafią ręce? I gdzie będą eksponowane? Czas pokaże.



Przypomnę o co chodzi z tym malowaniem kamieni, dachówek czy starych butelek. Po pierwsze wymierająca bioróżnorodność. Maluję (czasem sam, czasem w większej grupie osób) lokalną przyrodę, gatunki, które niebawem mogą zniknąć. Chcę zwrócić uwagę na przyrodę i utrwalić ją w kamieniu, utrwalić to co znika. O wiele bardziej znamy przyrodę Afryki, Amazonii czy Arktyki... bo pokazywana jest w telewizji. A młode pokolenie świat przyrodniczy zna bardziej z ekranów telewizorów, smartfonów czy tabletów aniżeli ze swojego otoczenia. Niedawno, w ramach warsztatów edukacyjnych, pokazywałem i opowiadałem o bezkręgowcach żyjących w Łynie. Płetwonurkowie wyławiali śmieci z rzeki a ja pokazywałem różne bezkręgowce, żyjące w naszej rzece. Znamienne było to, że dzieci i młodzi ludzie widzą małego raka amerykańskiego czy kiełża pytały "czy to krewetka?" Najwyraźniej bardziej znają to co na talerzu lub w popularnych kreskówkach. Najwyraźniej nie mają okazji widzieć przyrody wokół siebie, nawet w mieście. Dlatego maluję rodzime gatunki. By sprowokować do opowieści o nich i by ocalić od zapomnienia. Zanim w przyrodzie wyginą.

Po drugie (zwłaszcza w odniesieniu do starych butelek i dachówek) zwracam uwagę na odpady nadmiernej konsumpcji i zasadę 5R, w tym powtórnego wykorzystania. Zaangażowany społecznie i przyrodniczo streetart. Maluję tak jak potrafię. Nie o dzieła sztuki wszak chodzi ale o komunikację i dyskusje w przestrzeni publicznej.

Wiele lat temu lansowałem zasadę 3 razy R (adaptując do polskich warunków w formie zasady 3 razy U):
  • reduce (unikaj kupowania rzeczy zbędnych)
  • reuse (użyj ponownie)
  • recycle (utylizyj)
(Butelka znaleziona w lesie, fot. Anna Wojszej.
Więcej o historii tej butelki na blogu.)
Sytuacja środowiskowa się pogorszyła. Aby pełniej realizować postulat gospodarki cyrkulacyjnej, związanej z rozwojem zrównoważonym wspomniana zasadę 3 R rozszerzono do zasady 5 R (albo nawet i 7 R). Gospodarka cyrkulacyjna to zero odpadów (zero waste). Wymaga zmiany codziennych nawyków i stylu życia. Największa zmiana musi dokonać się w mózgu. To nie tylko zmiana posiadanej wiedzy ale przede wszystkim kwestia emocji i woli (nie tylko wiedzieć, ale i chcieć coś zmienić, poczynając od siebie). Dlatego maluję, zarówno butelki znajdywane w lesie (sprzątam po innych) jak i nie wyrzucam swoich. Przynajmniej nie wszystkie. Czasem znajomi obdarowują mnie butelkami po konsumpcji - też nie wyrzucają. Kropla w morzu potrzeb. Ale tyle mogę. Przekaz poprzez emocje, współuczestnictwo w malowaniu i przez sztukę. Podobnie ze starymi dachówkami. Zamiast na gruz wędrują do ludzi. Malowanie "starego, niepotrzebnego badziewia" pozwala dostrzec przemijające dziedzictwo kultury materialnej.

Rozwój zrównoważony jest potrzebą chwili, to swoista filozofia i styl życia, w którym dążymy do maksymalnego ograniczenia produkcji odpadów i optymalnego wykorzystania tego co już posiadamy. W ramach zero waste posługujemy się zasadą 5R (a ja ponownie próbuję adaptować do zasady 5 U - by łatwiej było zapamiętać):
  • refuse (uprzejmie odmawiaj)
  • reduce (unikaj kupowania rzeczy zbędnych, ograniczaj)
  • reuse (użyj ponownie)
  • recycle (utylizyuj, przetwarzaj)
  • rot (umieść w kompostowniku)
Dlaczego wspomniałem w tytule o zasadzie 7 R? Bo niektórzy wymieniają jeszcze recover i renew.

Butelki z namalowaną bioróżnorodnością są jak butelki z wiadomością i rozpaczliwą prośbą rozbitka o pomoc. Rozdawane wśród ludzi z nadzieją, że przesłanie zostanie odczytane i ktoś ruszy na pomoc... Że ktoś zmieni w swoim życiu choć trochę codziennych przyzwyczajeń, nawyków. Ile osób już dostało ode mnie te butelki, słoiki, dachówki, kamienie? Nawoływanie przez sztukę o zmianę stylu życia: konsumpcji i tego, co robimy po konsumpcji. A kamienie z qr kodami? Są jak tajemne znaki, rozkładane w różnych, publicznych miejscach, by zwróciły uwagę i skłoniły do refleksji przechodzących obok. Kilkanaście porozkładanych na Łynostradzie dachówek już poznikało. Ktoś ukradł? Zniszczył? Dlaczego? Sam nic nie zrobi i drugiemu przeszkodzi?

Tego lata kamienie oraz dachówki z qr kodami, linkującymi do opowieści o różnorodności biologicznej i dziedzictwa pojawiły się w Olsztynie, Ostródzie, Ornecie i Barczewie.  Nie rezygnuję, będę mówił, pisał, malował. A pod koniec sierpnia wraz ze 100 innymi osobami porozsiewamy "chwasty" niedaleko Olsztyna. By czynnie chronić zagrożona różnorodność biologiczną terenów wiejskich i podmiejskich....

Wystawa moich malowanych butelek i słoików, z motywami lokalnej bioróżnorodności, będzie ilustracją do gry terenowej z przygodami.  Uczestnicy gry znajdują butelkę rozbitka z ukrytą wiadomością. Tak zaczyna się niezwykła przygoda i opowieść o przyrodzie na miejskiej łące kwietnej. Podejmij wyzwanie i uratuj tajemnicze istoty z łąki. Trzeba odszukać w Bibliotece Uniwersyteckiej ukrytych, malowanych słoików, butelek i innych recyklingowych przedmiotów z podpowiedziami, ukrytymi opowieściami (przyda się telefon lub tablet z czytnikiem kodów QR). Po drodze czekają fałszywe podpowiedzi i złe licha, mylące drogę. Nie daj się zwieść fake newsem!

Siedmiu Strażników Tajemnicy w Ośmiu Miejscach udzieli podpowiedzi i pomoże rozwiązać zagadkę. Uczestnicy gry będą także mogli pisać wspólną historię (dopisać swoje pomysły do wspólnie tworzonej opowieści o wiedzy i o przyrodzie). Na wytrwałych poszukiwaczy wiedzy między bibliotecznymi regałami, czeka nagroda. Tematyka wystawy i gry dotyczy przyrody, wyszukiwania informacji w bibliotece oraz ekologicznego stylu życia (m.in. zero waste).
Miejsce: Biblioteka Uniwersytecka, ul. Oczapowskiego 12B, Oddział Zbiorów Specjalnych

Termin: 25, 26 i 27 września 2019, w godzinach od 8.00 do 18.00. Program i zapisy: https://dninauki.uwm.edu.pl/


Odszukaj akt własności i uratuj Kwietną Łąkę 
Jestem sześcionogim mieszkańcem Biblioteki Uniwersyteckiej. Mam wielu przyjaciół na pobliskiej Kwietnej Łące. Ukrywam się między książkami i regałami by mnie nie zjadł zaleszczotek. Gdzieś tu jest i czyha na mnie. Więc muszę się ukrywać. Znasz zaleszczotka? Wiesz jak wygląda? Z resztą nieważne.

Ale do rzeczy bo czasu jest mało. Ktoś nierozsądny wyrzucił pustą butelkę nie do kosza tylko w trawę. Mój przyjaciel z łąki, przechodził obok i zwabił go zapach resztek soku z butelki. Wszedł i teraz nie może wyjść. A jest bardzo potrzebny. Do takiej butelki (czy puszki aluminiowej) to łatwo jeść, ale potem nie można się wydostać. To śmiercionośna pułapka dla małych bezkręgowców żyjących na łące. A sprawa jest pilna i szybko trzeba działać. Bo Złe Licho w oszukańczy sposób chce sprzedać naszą łąkę Pazernemu Deweloperowi, który wybuduje na naszej łące betonowy parking. Wszyscy zginiemy. I rośliny, i grzyby, i małe zwierzęta. Musimy odszukać akt własności naszej łąki i przedstawić zarówno Deweloperowi jak i władzom. W ten sposób wykażemy oszustwo Złego Licha i uratujemy naszą Łąkę Kwietną, lokalne miejsce różnorodności biologicznej. Akt własności ma mój przyjaciel uwięziony w butelce. Nie zdradzę jego imienia by Złe Licho wcześniej tam nie dotarło i nie ukradło tego ważnego dokumentu. Spiesz się.

Żeby odszukać mojego uwięzionego przyjaciela trzeba znać sekretne miejsca i tajne szyfry. Na łące jest wielu mieszkańców. Spośród wielu pomogą ci: pszczolinka trójbarwa, trzmiel parkowy, kowal bezskrzydły, ścierwica mięsówka, czernidlak kołpakowaty, trybula leśna i cykoria podróżnik. No i ja, psotnik – wesz książkowa.

Pomóż nam ocalić Kwietną Łąkę, kierując się tajnymi wskazówkami odszukaj miejsca z podpowiedziami i wskazówkami i odszukaj Akt Własności. Kilku mieszkańców naszej łąki wie co nieco, ale nikt nie wie wszystkiego. Musisz dotrzeć do wszystkich. Złe Licho poumieszczało różne fałszywe wiadomości bo chce przeszkodzić. Nie daj się zwieść.

Ruszaj, bo czasu mało. Pomogą Ci strażnicy Tajemnicy. Odszukaj ich i poproś o pomoc i wskazówki. Gdy odpowiesz na pytanie, to otrzymasz od Nich pieczątkę. Wskazówki zakodowane są pod postacią QR Kodów. Potrzebny będzie telefon z czytnikiem Kodów QR (bezpłatna aplikacja, którą musisz zainstalować) oraz z dostępem do Internetu.

Tajnymi znakami są malowane butelki, słoiki, czajniczek, pudełka itd., poukrywane w bibliotece.  Pytaj Strażników Tajemnicy. Oni są wtajemniczeni i z chęcią udzielą porady. Odszukaj odpowiednio oznakowane kartki z QR Kodami, przeczytaj opowieść, odpowiedz na pytanie, zdobądź pieczątkę u Strażnika Tajemnicy, dopisz swoją historię w Wielkiej Księdze Przygody.


Więcej na Facebooku: https://www.facebook.com/events/547374696067702/

A także na Padlecie: https://padlet.com/stanislaw_czachorowski/1546kff7toie